> Przeczytalem tego posta z wielkim zdziwieniem, ale pozytywnym. Dziekuje za
> glos rozsadku.
Dotad byl to ciekawy mail.
>Jednczenie odpowiem krotko - nie obrazilem sie o to iz
> zostalem pozbawiony funcji namiestnika a o to ze zwolnienie nastapilo w
> okolicznoscia domnieania zdrady i braku lojalnosci. Nawet po moim
> zwolnieniu
> na forum krzyczeli ludzie z ekipy ze jestem zdrajca, ze Solardia jest
> nielojalna itd. Moja posba-propozycja aby oczyscic Solardie i mnie z
> zarzutow i przynajmniej dyscyplinarne ukaranie tych co mnie i Solardie
> osadzali zostala potraktowana jak ¿±dania i odrzucona. I wlasnie dlatego
> Morfeusz ma taki zal do Korony, ze mimo iz sam Krol napisal jednozdaniowa
> wypowiedz ze zdrady nie bylo nadal krzyk "zdrajcy!" w moim i Solardii
> kierunku nie milkl a Korona nie zrobila kompletnie nic by temu zaprzestac.
>
> W skrocie Morfeusz nie obrazil sie za zwolnienie ale za oskarzenie o
> zdrade
> bez mozliwosci oczyszczenia swojej osoby.
>
> Morfeusz Tyler
A ta czesc juz kilka (kilknascie, kilkadziesiat) razy widzialem na liscie - tylko w troche zmienionych wersjach.
pozdrawiam
sir Ari-Quekka Vertonen
Received on Tue 03 May 2005 - 11:14:15 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:57 CET