Pavel rację ma

From: Król Senior TomBond <krol_tombond_usunto_at_poczta.onet.pl>
Date: Mon, 2 May 2005 16:22:11 +0200


A Morfeusz wciąż kota do góry ogonem.

W stwierdzeniu kompleksu niedocenionego namiestnika z pewnością jest więcej racji i podłoża wskazującego na właściwą analizę psychologiczną przyczyn ostatnich wydarzeń, niż w używaniu argumentów typowo personalnych "obraźliwych i grubiańskich" (cyt. Z Schopenahauera), że ktoś "zdurniał". Proszę jeszcze raz przeczytać przytoczony cytat dokładnie, a najlepiej całą książeczkę A. Shopenhauera primo dla zrozumienia mojej wypowiedzi (w kwestii różnicy między argumantum ad personam i argumentum ad hominem), secundo dla zweryfikowania poglądu że cytowanie Shopenhauera pasuje "jak piesc do oka". Otoz informuje szanownego Morfeusza, ze skoro Shopenhauera nie czytal, powinien wiedziec, ze jego dzielo to usystematyzowanie klasycznej wiedzy
(antycznej) w zakresie sztuki prowadzenia sporow, w czym jak wiemy
starozytni przodowali (być może slowo erystyka wprowadzilo Cie Morfeuszu w blad lub zmylilo, dlatego uprzejmie wyjasniam o co chodzi). W tym swietle erystyka ma PRAKTYCZNE zastosowanie do kazdego sporu dialektycznego. Sam zas Shopenhauer mowi, ze chwyty, które tak namietnie stosuje nasz drogi ex-namiestnik dzialaja jedynie wtedy gdy osoba, do ktorej sa skierowane, nie zdaje sobie sprawy ze przeciwnik gra nieuczciwie stosujac chwyt erystyczny. Dlatego tez jego demaskowanie jest jak najbardziej na miejscu, wbrew temu co twierdzisz.

Co do "osób i sytuacji, które się nie wydazyly" - (z mojej poprzedniej wypowiedzi). Być może szanowny Morfeusz po prostu we wzburzeniu nie zauwazyl, ze była to odpowiedz na maila Aisuny, w którym napisala "skoro to Morfeusz chciał być
Królem dlaczego oddał korone AIP? Przecież to nielogiczne?". Sadzilem, ze ripostowanie wprost jest zbedne, gdyz jest faktem notorycznym, że Morfeusz Tyler Królem nigdy nie był, wobec czego żadnej korony oddać nie mógł
(inaczej, zgodnie z logika formalna tlumaczyc tego nie sposób). Ale jednak
jak widzę, nawet to już w Dreamlandzie nie jest jasne. Proszę mi przypomnieć, kiedy odbyła się ta koronacja, bo jakoś nikt nie potrafi na to pytanie odpowiedziec?

Co do zaś Twojego opisu wydarzeń przed koronacją JKM Artura Piotra: wszystko pięknie opisałeś. Ale logicznie wynika z tego, że gdyby nie było sporu między mną i eMBe i mojej walki de facto przeciwko Tobie jako kandydatowi na tron (która zreszta podjalem nie z wlasnych kompleksow ani osobistych pobudek, jak starasz się to przedstawic, ale na wyrazna prosbe grupy zasluzonych obywateli, którzy mnie o to prosili, a ja akurat miałem podobne co oni zdanie), nie byloby tez kandydatury Kriega ani koniecznosci kompromisow. Skutkiem tego, gdyby nie ja, nie mialbys formalnych i prawnych przynajmniej problemow z usyskaniem korony. Stąd wniosek, że twierdzenie, iz przylozylem reke do tego abys krolem nie zostal jest calkowicie prawdziwe.

Ostatnie ad meritum: Dziękuje za odświeżenie pamięci! Express to solardyjski tabloid, w jego redakcji znajdowałeś się Ty i niejaki Dziobak. W dodatku nie wychodzi już od prawie 3 lat (10 wydań, ostatnie w czerwcu 2002)! Nawet adres miał wprost wzorowo oficjalny: www.express.solardia.cc.pl. W tej sytuacji była to Twoja osobista tuba propagandowa. Z prawdopodbieństwem graniczącym z pewnością można powiedzieć, znając Twoją długą niechęć do mnie, że sam napisałeś owy artykuł. Wobec tego mało się przejmuję tym kolejnym Twoim tanim chwytem, Morfeuszu.

Co do poparcia dla mojej osoby. Właśnie przyszedł prywatny e-mail od pewnego szacownego Dreamlandczyka z wyrazami poparcia, zdziwiłbyś się Morfeuszu od kogo. Osoba ta tłumaczy dlaczego, mimo że popiera moje zdanie nie odzywa się. Nie chce "karmić" (dosłowny cytat) Cię, abyś miał okazję do zasypania nas kolejnymi wynurzeniami swej przepastnej filozofii secesyjno-morfeuszowskiej. Tak pewnie, sądząc po szyderczych komentarzach odnosnie Twych przepastnych i wielokrotnych wywodow na forum, mysli wiecej osob. Nie wszyscy też chcą się, co zrozumiałe, narażać na Twoje epitety pod ich adresem, więc machneli na to ręką. Słusznie... I ja chyba zrobię to samo, zastanowie się na ile sens jest odpowiadac i marnowac czas. Zastanowię się także czy nie postąpił mądrzej Pavel, wyjeżdzając na weekend. Istotnie, gdy wróci, nie przeczyta nic nowego.

Pozdrawiam,

TomBond, król senior

(co do "towarzysza" w moim ostatnim podpisie i morfeuszowego komentarza do
tego, nasz biedny ex-namiestnik tak wszystko bierze na poważnie i skrupulatnie każdą kropką i przecinkiem się żywi, że nie zauważa nawet ironii do swoich poprzednich wypowiedzi. A szkoda...) Received on Mon 02 May 2005 - 07:22:24 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:57 CET