RE: [dreamland] O co tak naprawdę chodzi?

From: Król Senior TomBond <krol_tombond_usunto_at_poczta.onet.pl>
Date: Mon, 2 May 2005 14:30:36 +0200


:)) Wybornie się nam nasz wielce szacowny Morfeusz Tyler raczy prezentować doborem słów, argumentów oraz iście namiestnikowskimi, stalowymi nerwami. Przeczytałem, że zdurniałem itp., ale co do "niedowartosciowanego krolika" - doprawdy nie odnajduję toposu do jakiego Słońce Solardii raczył się odwołać.

W odpowiedzi Morfeuszowi przytoczę jedynie cytat: "Jeżeli się postrzega, że przeciwnik jest silniejszy, że w końcu nie będzie się miało racji, to atakuję się go w sposób osobisty, obraźliwy, grubiański. Polega to na tym, że (mając i tak już sprawę przegraną) porzuca się przedmiot sporu i zamiast tego atakuje się osobę przeciwnika w jakikolwiek bądź sposób; można by to nazwać argumentum ad personam. (...) Jest to odwołanie się od sił duchowych do sił cielesnych lub zwierzęcych." (Artur Schopenahauer, Erystyka - Die eristische Dialektik - w tłumaczeniu prof. Tadeusza Kotarbińskiego).

Życzę miłego dnia i kłaniam się nisko,

tow. TomBond (precz z monarchistami, niech żyje uciśniony proletariat) :) Received on Mon 02 May 2005 - 05:30:48 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:57 CET