> Zdaję sobie sprawę że mój e-mail nic nie zmieni, że spór będzie się dalej
> toczył, choć nie jest do niczego potrzebny... wiem też, że w moją stronę
> zaraz posypią się bardzo nieprzyjemne słowa... przywykłam już do tego...
> taka jest cena wyrażania własnych opinii i dążenia do tego, żeby było
> lepiej... dlatego ze spokojem czekam na wszelkie nieprzyjemności... proszę
> jednak tylko o jedno: zastanówcie się, czy chcecie aby Dreamland istniał czy
> wolicie jednak z każdym e-mailem przyczyniać się do jego rozpadu?
> "Zło dobrem zwyciężaj"
> Przesyłam serdeczne pozdrowienia
> Martha Roe
Nie no, w naszym Krolestwie panuje lad i porzedek, ostatnio jednak przechodzi ono matamorfoze ktora ma go zmienic na lepsze :-)
-- Pozdrowienia, KajtomenReceived on Mon 02 May 2005 - 02:23:12 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:57 CET