O co tak naprawdę chodzi?

From: Król Senior TomBond <krol_tombond_usunto_at_poczta.onet.pl>
Date: Sun, 1 May 2005 10:28:35 +0200

 

"dodam ze takze ten ktory Dreamland doprowadzil do ruiny w 2000 roku. Jak przybylem tutaj wlasnie z reszta owczesnie wybranych namiestnikow w Dreamlandzie nie bylo nic poza forum i strona glowna www gdzie rejestr mieszkancow byl nieudana adaptacja ksiegi gosci online. To wlasnie 5 nowych namiesntikow odbudowalo ten kraj bez nich pewnie nie bylo by wiekszosci z was tutaj.

Morfeusz Tyler
(dla niewtajemniczonych zalozyciel Solardii)"

Bzdura i mitomania. W dodatku megalomania. Aż żal ściska. Nie będę udowadnianiał, że powyższe to wersja Morfeusza, do czego absolutnie nie mam się zamiaru i nie muszę się zniżać, bo wiem co i jak robiłem bez świateł jupiterów zanim Morfeusz pomyślał i wypowiedział "Solardia". Chcecie Dreamlandczycy wiedzieć, o co tak naprawde chodzi? Tylko i wyłącznie o własną chwałę. Morfeuszowi Tylerowi, po dzis dzien solą w oku tkwi, że Królem został JKM Artur Piotr a nie on, do czego skromnie ręke przyłożył pierwszy król Dreamlandu (stąd naturalnie nieskrywana w tym poście niesprowokowana niechęć do mnie). I chwała za to Opatrzności. Mnie w przeciwieństwie do niektórych w kryzysowych momentach nigdy intuicja nie zawiodła, jak widać, czy to przy proponowaniu zmian ustrojowych, czy też przy wskazywaniu i proponowaniu kolejnych władców. Inaczej tego kraju, podobnie jak wielu, które z nim zaczynały już dawno by nie było.

Morfeusz Tyler zaś skorzystał z okazji, wówczas w 2000 r. Ponieważ stołki w innych prowincjach były zajęte, pozbawiono Króla 99% Domeny Królewskiej,
żeby Morfeusz też coś w tym rządzie Panów dostał. Decyzje senatorów funta
kłaków były wtedy warte i gdyby Nimitz jako Regent do tego ręki nie przyłożył, byłoby to nielegalne posunięcie. Ale mniejsza o to, stało się, nikt wtedy larum dla dobra Dreamlandu nie podnosił, choć mógł, bo decyzje Regenta i tak dla swej legalności podlegały post factum zatwierdzeniu przez Króla: tzn. Król miał prawo je wszystkie cofnąć. Stało się - nie ku chwale Dreamlandu, bo po co Państwu była kolejna prowincja (tak samo jak Polsce kolejna agencja rządowa), ale ku chwale przyszłego księcia Wielkiego Mechanika :-).

Morfeusz Tyler wprost niewiarygodną ma, jak na technokratę, umiejętność odwracania kota do góry ogonem, mityzowania i koloryzowania. Z erystyki się widać doszkalał, jednak do schopenhauerowskiej sprawności mimo wszystko mu jeszcze daleko.
A oddzielanie od Dreamlandu, tego co stworzyli tylko secesjoniści (zwłaszcza
że nie da się ustalić co stworzyli) to rzeczywiście, jak stwierdził Pavel,
kwadratura koła. To tak jakby znachor, który próbował leczyć niektóre choroby, obraził się na pacjenta, rozciął go, wyrwał po trochu z każdego ze zdrowych i chorych organów i tkanek, a następnie urażony zabrał zabawki do domu, twierdząc że w integralności organizmu owego pacjenta to niczego nie zmienia. Solardia i Furlandia poza Dreamlandem. Logiczne.

Jeszcze jedna uwaga. Solardia i Furlandia nigdy suwerenne nie były. Suwerenny zawsze był i jest Dreamland. Suwerenność zaś jest niepodzielna - taka jest jej istota na gruncie prawa międzynarodowego. Więc jak ktoś pisze,
że nie chce sobie Dreamlandu zawlaszczac jako takiego, a tylko jego część,
co oczywiście niczego nie zmienia w substancji całości (David Copperfield by lepiej tego nie wymyślił) - to albo jest demagogiem albo lata prawniczego dokształcania na eksponowanym stanowisku poszły na marne. Panowie się zapędzili myląc sobie tron królewski z fotelem namiestnikowskim.

Podsumowując moim zdaniem, to czego jesteśmy świadkami, to jedynie reminiscencja tego co już się stało. Nie jedno już wirtualne państwo li tylko z powodu prywatnych ambicji najpierw się rozpadło, a potem wszystkie wbrew logice podzielone części tego samego organizmu ku zdziwieniu samozwańców umarły w agonii. Wszystko z braku wiedzy, wyobraźni, a przede wszystkim pokory. Gdzie diabeł nie może, tam pośle ludzką pychę.

Z uszanowaniem,

Król senior TomBond Received on Sun 01 May 2005 - 01:28:36 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:57 CET