Oświadczam, że Webland nie podda się terrorystycznym naciskom Solardii i Furlandii!
Rzekomo uprzejme i pełne dobrej woli "zaproszenie" poparte zostało bezpośrednim atakiem na Namiestników oraz Prowincje Królestwa Dreamlandu! Namiestnicy utracili możliwość administracji swoimi prowincjami - bezprawnie zmieniono hasła do serwera zarówno dla konta głównego Królestwa, jak i dla poszczególnych prowincji. Odebrano nam prawo aktualizacji stron czy jakiejkolwiek ingerencji w faktyczny stan naszych prowincji. Odebrano nam również możliwość administracji CRM czy CRIP, nie możemy podpisywać paszportów, nie możemy realizować konstytucyjnych praw i obowiązków. Co więcej - odebrano również prawa administracji Heroldią Królestwa jej Sekretarzowi, a nawet ośmielono się podważyć prawo władzy sądowniczej, odbierając jej przedstawicielom możliwość wykonywania swoich obowiązków w CRM! Po takich działaniach "zaprasza się" zaatakowane prowincje do przystąpienia do zdrady i próby siłowej zmiany ustroju Królestwa. To zwyczajna groźba, zastraszenie i ślepa chęć dominacji. Desperacki krok egoistów, którzy dla swoich żądz nie mogli znaleźć poparcia większości ani w demokratycznie wybranej Izbie Poselskiej, ani w Senacie Królestwa, ani - jak to pokazał dzień wczorajszy - wśród aktywnego społeczeństwa Dreamlandu. Z mojej strony - to koniec z zaufaniem i dobrą wolą względem tych osób. Zaznaczam - względem osób, nie Prowincji.
Konstytucja jasno określa, że Królestwo Dreamlandu składa się z pięciu
prowincji - wystąpienie przeciwko temu jest wystąpieniem przeciwko
fundamentom samego Królestwa. Kodeks Karny precyzuje dokładniej:
"Art. 29.
Kto, mając na celu pozbawienie niepodległości, oderwanie obszaru lub zmianę
przemocą konstytucyjnego ustroju Królestwa Dreamlandu, podejmuje w
porozumieniu z innymi osobami działalność zmierzającą bezpośrednio do
urzeczywistnienia tego celu, podlega karze banicji na czas nie krótszy od 6
miesięcy albo karze eliminacji.
Art. 30.
Kto przemocą lub groźbą bezprawną wywiera wpływ na czynności urzędowe
konstytucyjnego organu Królestwa Dreamlandu, podlega karze banicji na czas
nie krótszy od 6 miesięcy."
Jeśli nie szanuje się Konstytucji, to wszystkie prawa można podeptać. W imieniu swoim i Weblandu na to się nigdy nie zgodzę! Nie widzę żadnej możliwości, by osoby, które złamały powyższe prawa, mogły w jakikolwiek sposób dalej sprawować władzę w Prowincjach Królestwa. Absolutnie nie uznaję też za możliwe istnienie związku Wolnego Dreamlandu, stawiającego dwie prowincje de facto poza Dreamlandem, nie jako jego składowe, lecz jako rzekomo równorzędnych "partnerów" na arenie międzynarodowej.
Jestem pewien, że Dreamland to wciąż 5 prowincji - jakkolwiek chcieliby przestraszeni buntownicy. Jeśli zajdzie taka konieczność, odbudujemy Furlandię i Solardię od zera, dzięki dobrej woli i sercu ich prawowitych mieszkańców, przedkładających patriotyzm i lojalność nad prywatne korzyści i przerośnięte ambicje.
Wierzę też, że obecni tutaj obserwatorzy międzynarodowi uszanują istotę i prawo Dreamlandu jako fundament, na którym opiera się również polityka międzynarodowa. Naruszenie takiego fundamentu byłoby przekreśleniem zbudowanego zaufania i możliwości współpracy - a do tego, mam nadzieję, nigdy nie dojdzie.
Pokładam wreszcie nadzieję w JKW eMBe, który, uzyskawszy w chwili obecnej dostęp do serwera, pozwolić może na przywrócenie konstytucyjnego porządku w Królestwie oraz poszanowania dla obowiązującego prawa i ustroju.
Wreszcie - pragnę wezwać prawowitego Namiestnika Solardii, sir Danange, do opowiedzenia się po którejś ze stron - a więc zdecydowania, czy Solardia Jego zdaniem została w Królestwie, czy też faktycznie ogłosiła próbę secesji i przyłączenie się do tzw. Wolnego Dreamlandu.
Raz jeszcze powtarzam - nie ma tolerancji dla zdrady, nie ma tolerancji dla bezprawia.
Z poważaniem,
diuk Ghardin,
Namiestnik Koronny Republiki Weblandu
Elsynor, 19 kwietnia 2005 roku Received on Mon 18 Apr 2005 - 17:10:06 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:57 CET