>
> Drodzy Dreamlandczycy!
>
>
>
> Mam do Was pytanie (zorientowanym zda się retoryczne):
>
Chyba okazało się że to pan jest niezorientowany.
>
>
> CO WNOSZĄ DO NASZEGO WSPÓLNEGO DREAMLANDZKIEGO ŻYCIA SOLARDIA, KANCLERZ
> BOGUŚ (poza pozwami do sądu) I KSIĄŻE MORFEUSZ?
>
>
Wydaje mi się że bardzo dużo.
Udało im sie stworzyć dobrze działającą prowincję, niezły kontrast w
stosunku do pańskiego byłego Rządu.
>
> Czy bardzo było by nam żal gdyby im powiedzieć żegnamy?
>
Myślę że tak.
>
>
> Czy takie działanie jak próby odłączenia się od Dreamlandu, jawny i
niejawny
> izolacjonizm Solardii wobec Królestwa, kpienie i obrażanie Króla,
ataki na
> władze federalne pod byle pozorem nie zasługują na miano ZDRADY?
>
>
Wydaje mi sie że długoletnia przynależnośc Solardii do Dreamlandu pod
przewodnictwem byłego namiestnika świadczy o tym, że raczej o zdradzie
mowy być nie moze.
Mam wrazenie że chęc rewanżyzmu góruje nad zdrowym rozsądkiem.
sir Pękoslaw
> baron Albon z Cintry
Received on Thu 14 Apr 2005 - 12:30:22 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:57 CET