Drodzy Dreamlandczycy!
Mam do Was pytanie (zorientowanym zda się retoryczne):
CO WNOSZĄ DO NASZEGO WSPÓLNEGO DREAMLANDZKIEGO ŻYCIA SOLARDIA, KANCLERZ BOGUŚ (poza pozwami do sądu) I KSIĄŻE MORFEUSZ?
Czy bardzo było by nam żal gdyby im powiedzieć żegnamy?
Czy takie działanie jak próby odłączenia się od Dreamlandu, jawny i niejawny izolacjonizm Solardii wobec Królestwa, kpienie i obrażanie Króla, ataki na władze federalne pod byle pozorem nie zasługują na miano ZDRADY?
Dla mnie osobiście i dla Dreamlandzkiej Partii Monarchistycznej istnieją dwie najważniejsze świętości - DREAMLAND i KRÓL - tych świętości szargać nie pozwolimy!!!
baron Albon z Cintry Received on Wed 13 Apr 2005 - 22:06:51 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:57 CET