Przyczyna może została i wyjaśniona, w tej chwili, po przeanalizowaniu tekstu
może Pan mówić, że efekt był niezamierzony, że to tylko gramatyka ( a
właściwie interpunkcja), ale niestety - trzeba być odpowiedzialnym za słowa -
co Minsiter Spraw Zagranicznych powinin wiedzieć doskonale.
Tak ja Pan teraz powiedział, przez gramatykę i interpunkcję a właściwie jej
brak - nie jedno porozumienie wynikło. Brak byle przecinka zmienia sens
wypowiedzi często tak bardzo, że nawet autor wypowiedzi się tego nie
spodziewa.
Skoro popełniło się błąd, i bez reszty, uparcie brnie się dalej, dorabiając do
niego ideologię, należy ponieść konsekwencje.
Nadal próbuje zdyskredytować pan moją osobę, mimo, że początkowo - jak Pan
twierdzi - takie zamiaru nie było, a jednak...
Ja jako Szef KSI oraz "odpowiedzialny za strony Jego Królewskiej Mości"
przyznałem się do popełnionego błędu, postaram się wyjaśnić z JKM zaistniałą
sytuację i podejmę odpowiednie kroki, w uzgodnieniu z królem.
Nie zyczę sobie jednak, aby kto kolwiek, wypowiadał się w moim imieniu o moim
zyciu realnym, moich realnych poglądach politycznych oraz przekonaniach, o
ile - w ramach świata wirtualnego - pozwalam na pewne, z nim związane,
naruszenie mojej prywatności, o tyle świat realny niech takim pozostanie, a o
ujawnieniu informacji, które mnie dotyczyć będę decydował ja. Nie wyrażam
zgody na dokonywanie pseudonaukowych wywodów na mój temat, ani na
insynuowaniu mi czegokolwiek, zwłaszcza przez osoby, które znam jedynie ze
świata wirtualnego.
Chciałbym aby zycie w Dreamlandzie pozostało wolne od osobistych wycieczek.
Czyżby nie było stać Pana na kilka słów adekwatnych w tej systuacji ?
Z poważaniem
diuk Eryk
Marszałek Senatu
Namiestnik Koronny Furlandii
Szef KSI - "odpowiedzialny za strony Jego Królewskiej Mości" :-)
Received on Thu 31 Mar 2005 - 12:10:41 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:57 CET