Re: [dreamland] Reklamy na stronach www.

From: Eryk <erykf_usunto_at_tenbit.pl>
Date: Thu, 31 Mar 2005 22:09:15 +0200


Dnia czwartek, 31 marca 2005 20:58, Pavel diuk Svoboda napisał:
> Chryste, ta diabelna gramatyka... Ile wojen wywiązało się przez problemy w
> komunikacji? :-) Informuję niniejszem, wszem i wobec, że powiedziałem "Jego
> Królewskiej Mości" w przypadku dopełniacz podporządkowanym pod słowa
> "nadgorliwością" i "manifestacją", znaczy się czyją manifestacją? - Jego
> Królewskiej Mości, tym czasem słowo "odpowiedzialnego" powiedziałem w
> sensie przymiotnik podporządkowany pod Jego Królewskiej Mości, znaczy się
> jaki Jego Królewska Mość? - Odpowiedzialny, a nie rzeczownika - nazwy osoby
> trzeciej w zdaniu przeze mnie nie uwzględnionej :-)
[...]
> Czy Pan ma jakieś sadomasochistyczne tendencje? Wie Pan przecież już, że na
> skutek gramatycznej dwuznaczności wypowiedzianego przeze mnie zdania, wział
> Pan do siebie coś, co przeciw Panu nie było skierowane. A mimo to uparcie
> okłada się Pan tą moją wypowiedzią po głowie :-) Sam się Pan obraża czymś,
> co się Panu tylko wydaje, że ja powiedziałem :-) Nie uważam, że jest Pan
> winny tego, że banner dalej wisi. Nie uważam też, że wisi on tam po to, by
> pomagać realnym kręgom politycznym którym Pan sprzyja. Przyczyna
> nieporozumienia już została wyjaśniona, więc dajmy pokój tej grotesce.

Przyczyna może została i wyjaśniona, w tej chwili, po przeanalizowaniu tekstu może Pan mówić, że efekt był niezamierzony, że to tylko gramatyka ( a właściwie interpunkcja), ale niestety - trzeba być odpowiedzialnym za słowa - co Minsiter Spraw Zagranicznych powinin wiedzieć doskonale. Tak ja Pan teraz powiedział, przez gramatykę i interpunkcję a właściwie jej brak - nie jedno porozumienie wynikło. Brak byle przecinka zmienia sens wypowiedzi często tak bardzo, że nawet autor wypowiedzi się tego nie spodziewa.
Skoro popełniło się błąd, i bez reszty, uparcie brnie się dalej, dorabiając do niego ideologię, należy ponieść konsekwencje. Nadal próbuje zdyskredytować pan moją osobę, mimo, że początkowo - jak Pan twierdzi - takie zamiaru nie było, a jednak... Ja jako Szef KSI oraz "odpowiedzialny za strony Jego Królewskiej Mości" przyznałem się do popełnionego błędu, postaram się wyjaśnić z JKM zaistniałą sytuację i podejmę odpowiednie kroki, w uzgodnieniu z królem. Nie zyczę sobie jednak, aby kto kolwiek, wypowiadał się w moim imieniu o moim zyciu realnym, moich realnych poglądach politycznych oraz przekonaniach, o ile - w ramach świata wirtualnego - pozwalam na pewne, z nim związane, naruszenie mojej prywatności, o tyle świat realny niech takim pozostanie, a o ujawnieniu informacji, które mnie dotyczyć będę decydował ja. Nie wyrażam zgody na dokonywanie pseudonaukowych wywodów na mój temat, ani na insynuowaniu mi czegokolwiek, zwłaszcza przez osoby, które znam jedynie ze świata wirtualnego.
Chciałbym aby zycie w Dreamlandzie pozostało wolne od osobistych wycieczek.

Czyżby nie było stać Pana na kilka słów adekwatnych w tej systuacji ?

Z poważaniem
diuk Eryk
Marszałek Senatu
Namiestnik Koronny Furlandii
Szef KSI - "odpowiedzialny za strony Jego Królewskiej Mości" :-) Received on Thu 31 Mar 2005 - 12:10:41 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:57 CET