> Do "pokrzywdzonego" obywatela: 2 tygodnie i już załamanie?
> cierpliwości widze że brakuje:) Poza tym skoro tak bardzo chce Pan
> coś zrobić to polecam zgłosić się gdzieś indziej jeżeli nikt nie
> odpowiada:)
Panie Kanclerzu, od tego sa wyznaczeni ministrowie, zeby pomagac a nie zeby zniechecac. Zawsze uwazalem, ze panstwo powinno dolozyc wszelkich staran, aby pomoc obywatelom majacym ciekawe pomysly i chcacym je realizowac... no ale ja tam ekspertem nie jestem, moge sie mylic...
> Poza tym gazeta to faktycznie pańska sprawa a nie
> MKiN bo oni tylko zapomoge finansowa moga dać nic poza tym.
Chyba wazniejsze od pieniedzy bylo zainteresowanie sie tym pomyslem, tym bardziej, ze zdaje sie ze system gospodarczy jeszcze nie dziala. A poza tym do kogo ma sie zwrocic ktos chcacy wydawac gazete naukowa, podkreslam: NAUKOWA? Zapewne do KSI albo MSZ a jak nie to do Departamentu Promocji Surmali. Czy tak? Bo juz sam nie wiem teraz...
> I pewne fakty nie sa oczywiste, mieszkam tutaj długo (a na pewno
> dłużej jak Pan:) i wiem że zdażają się osoby które piszą "nie znam
> html, niesty jestem dyslektykiem interesuje się pogodą oraz
> prospektami z meblami firmy "XXX", i najlepiej został bym
> ministrem albo kims takim"...
A i owszem, bywa i tak, ale chyba raczej w tym wypadku troszke inaczej to wygladalo.
> Hanss zapytał (wygrymasił:) nieco ostro ale gdzie popełnil błąd?
To pan pewnie uwaza, ze jesli nowy obywatel nie bardzo orientujacy sie w sprawach Dreamlandu zwraca sie do ministra Upengresa to minister Upengres (albo ktokolwiek z administracji publicznej) moze odpowiedziec 'a to nie moja sprawa, bo to nie gazeta o sporcie/gospodarce/finasach/systemie gospodarczym, a tak w ogole to mam duzo innych zajec, wiec niech pan najpierw pomysli 2 razy a pozniej wystuka na klawiaturze te marne komentarze' - i wszystko jest ok, tak?
>a Ty co byś odpisał?
A moze warto bylo skierowac do kogos bardziej kompetentnego? Napisac 'Wie pan co, nie zajmuje sie gazetami, ale moze pan zalozyc swoje wydawnictwo, minister Gospodarki panu udzieli informacji? Jesli nie minister, to z pewnoscia Namiestnik panskiej prowincji pomoze? Trudne to?
> Nie pierwszy błąd i nie ostatni, każdemu się trafić może:)
No ba :))
> Ludziska:) Dajta spokuj i do roboty:)!
Ostatnie zdanie madre. Szkoda, ze tylko ostatnie.
z powazaniem
sir Ari-Quekka Vertonen
Sekretarz Generalny Surmali
Received on Mon 14 Mar 2005 - 09:14:03 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:57 CET