Myslalem, ze Dreamland bedzie miejscem w ktorym bede mogl realizowac moje mazenie o normalnym panstwie... Niestety, Dreamland dzielnie walczy z Polska o prym w ilosci afer...
I jeszcze wlasnie przed momentem przeczytalem, ze nowy obywatel z ktorym wiazalem spore nadzieje, zostal zniechecony do dzialania przez betonowa konstrukcje aparatu panstwowego... przypomina to troche "Proces" Kafki... obywatel probuje cos zrobic odsylany do coraz to nowych instytucji i biur... w koncu umiera.. jedyne co teraz pozostaje to odiac pana Kaelema Raanana od tych 48 osob, ktore glosowaly.. chyba, ze pan Kaelem da nam ostatnia szanse...
ogolnie mowiac to plakac sie chce..
ps. Przepraszam za wszelkie zaleglosci - nadrobie je najdszybciej jak sie da!!!
-- Pozdrawiam, sir Janne van den FisherReceived on Mon 14 Mar 2005 - 06:08:46 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:57 CET