Wczoraj oposcilem liste mailowa Senatu. Spowodowane to bylo traktowaniem
mnie tam jak intruza zapoczatkowane juz miesiac temu kiedy to nie zostalem
zapisany na liste Senatu. Pozniej po kilku moich prosbach w koncu z
ociaganiem (na koncu troche to przyspieszylo przyznaje ale niewiele zmienia
to fakty) zostalem tam zapisany.
2 dni temu wypowiedzialem sie na liscie niemerytorycznie. Spowodowane to
bylo zamieszaniem co kiedy bylo glosowane (te 2-3 glosowania na miesiac
trudno przeciez okielznac). W ogolnym rozgardiaszu sam zle zrozumialem kilka
wiadomosci. W moim mailu (zartobliwym) nie bylo niczego co uwlaczalo by
instancji Senatu i samym Senatorom. Nastepny moj mail przez pomylke zostal
wyslany na liste Senatu (przeprosilem za to i przepraszam jeszcze raz) ...
mial isc na priv.
Opuszczajac liste Senatu usunalem z listy Rzadu Krolewskiego Marszalka
Eryka..
Spiecia pomiedzy Senatem i Rzadem wziely sie z checi delikatnego (i to sie zmieni niestety) wytkniecia kilku bledow (np. glosowaniem Senatu nad budzetem dluuugo ponad ustawowe 2 tygodnie, glosowanie pozniej nad nieaktualnym budzetem, zla komunikacja Rzad-Senat i Sejm-Senat, brakiem zainteresowania Senatem jako instytucja (CRIP, CBD) itd.). Spiecia maja takze podloze prywatne: Morfeusz-Albon (sprawa solardyjska) i Eryk-Albon (prywatna krytyka KSI ... i tutaj takze po wyborach krytyka stanie sie mniej prywatna...).
Drodzy Dreamlandczycy pamietajmy ze Posel, Minister, Senator to czlowiek sluzacy Wam wszystkim i tak byc musi. Jesli ktoras z tych osob czy instytucji tylko mowi ze cos robi a nie robi nic lub prawie nic a co gorsza opoznia prace innym instytucja to trzeba taki twor zlikwidowac. Nie czarujmy sie Panowie Senatorowie nie przemeczaja sie zbytnio (poza jednym-dwoma wyjatkami), traktuja swoje senatorowanie jak zlo konieczne i przydajace sie czasem do pogrozenia paluszkiem. Jesli Senat chce wojny to bedzie ja mial i wiele na tym straci. Panowie "Iluminaci" musza w koncu zrozumiec ze Dreamland przestal juz byc dawno ich! Musza zrozumiec to ze Dreamland jest nas wszystkich, ludzi ktorzy go buduja i w nim mieszkaja!
Pozdrawiam baron Albon z Cintry
Premier Rzadu Krolewskiego Dreamlandu
PS zdaje sobie sprawe z konsekwencji - pozwow do Sadu Krolewskiego za znieslawienia i za zlamanie ciszy wyborczej ale wojna wymaga ofiar, jesli ta ofiara zostane ja to trudno, usune sie w cien ale jesli ofiara zostanie Senat w obecnej formie to bedzie to tylko pozytek dla Dreamlandu. Received on Tue 08 Mar 2005 - 06:19:05 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:57 CET