Re: [dreamland] Senat atakuje Premiera

From: eryk <erykf_usunto_at_tenbit.pl>
Date: Tue, 8 Mar 2005 12:32:20 +0100

>
> Szanowni Państwo,
>
> Chciałbym zabrać głos w sprawie scysji, do której doszło w ostatnich
dniach
> między Senatem Królewskim, a Premierem Rządu Królewskiego. Od czasu, gdy
ja
> zasiadałem w fotelu Premiera, szefom rządu przysługiwało prawo biernego
> dostępu do listy dyskusyjnej Senatu. Zdarzało się, że zarówno ja, jak i
moi
> następcy niejednokrotnie, choć nie za często, zabierali głos w Senacie
mimo,
> że formalnie prawa głosu nie posiadali. Nigdy Senat nie robił z tego
powodu
> problemów. Zabieranie głosu przez Premiera zazwyczaj służyło polepszeniu
> komunikacji między Rządem, a Senatem.
>
> Także Premier Albon został zapisany na listę dyskusyjną Senatu, jednak
jemu
> od samego początku robi się problemy. Nigdy Senat nie potrzebował głosować
> nad specjalną uchwałą, by zdecydować, czy pozwolić Premierowi na dostęp do
> listy, czy nie. Tym razem odbyła się osobna debata i głosowanie.
Ostatecznie
> Premiera zapisano na listę, ale gdy tylko raz zdarzyło mu się odezwać,
> został natychmiast skrytykowany i zmoderowany (sic!). Premier Albon
opuścił
> salę Senatu w ramach protestu. Marszałek nazwał to zachowanie Premiera
> niepoważnym, a ja uważam, że oburzającym jest, że Premier został
> zmoderowany. To uwłaczające i dowodzi braku szacunku dla urzędu Premiera
> Królestwa. Chcę w tej sprawie opowiedzieć się w całości za Premierem. Z
> niezrozumiałych przyczyn Senat wypowiedział Rządowi wojnę i zwalcza
Premiera
> Albona. Wydaje mi się, że ta wojna podjazdowa jest zupełnie niczym
> niesprowokowana i ma na celu podkopanie stosunków między Rządem a Senatem.
> Tylko tyle mam do powiedzenia.

Witam,
Widzę że ma Pan jednostronny przekaz wydarzeń. Chciałbym tylko zauważyc, że Premier nadużył gościnności senatu i swojego dostepu do listy senatu. Nie ważnym jest tu to, że zabrał głos niepoytrzebnie, w trakcie toczącej się debaty na temat nowego regulaminu senatu, to jeszcze pozwolił sobie na uszczypliwości w stosunku do senatora. Dlatego też został mu odebrany przywilej wysyłania wiadomości na listę senacką, nie został zmoderowany, a tylko usankconowano obowiązujące prawo - premier Rządu Królewskiego ma BIERNY dostęp do listy i nie powinien zabierać bez potrzeby głosu na forum, a tym bardziej nie powinien się wdawać w dyskusje. Od tego jestem marszałkiem aby dbać również o przestrzeganie prawa i porządku w senacie. Wysnuwa również Pan za daleko idące wnioski z zaistniałej sytuacji, senat nie prowadzi żadnej wojny z rządem, a ostentacyjne opuszczanie sali obrad przez premiera jest co najmniej niegrzecznością w stosunku do izby wyższej parlamentu jaką jest senat.
Po tych wyjaśnieniach uznaję temat za zakończony, premier może w każdej chwili powrócić na salę, na takich samych warunkach jak w momencie jej opuszczenia.

diuk Eryk
Marszałek Senatu Received on Tue 08 Mar 2005 - 03:02:34 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:57 CET