Chciałbym zabrać głos w sprawie scysji, do której doszło w ostatnich dniach między Senatem Królewskim, a Premierem Rządu Królewskiego. Od czasu, gdy ja zasiadałem w fotelu Premiera, szefom rządu przysługiwało prawo biernego dostępu do listy dyskusyjnej Senatu. Zdarzało się, że zarówno ja, jak i moi następcy niejednokrotnie, choć nie za często, zabierali głos w Senacie mimo, że formalnie prawa głosu nie posiadali. Nigdy Senat nie robił z tego powodu problemów. Zabieranie głosu przez Premiera zazwyczaj służyło polepszeniu komunikacji między Rządem, a Senatem.
Także Premier Albon został zapisany na listę dyskusyjną Senatu, jednak jemu od samego początku robi się problemy. Nigdy Senat nie potrzebował głosować nad specjalną uchwałą, by zdecydować, czy pozwolić Premierowi na dostęp do listy, czy nie. Tym razem odbyła się osobna debata i głosowanie. Ostatecznie Premiera zapisano na listę, ale gdy tylko raz zdarzyło mu się odezwać, został natychmiast skrytykowany i zmoderowany (sic!). Premier Albon opuścił salę Senatu w ramach protestu. Marszałek nazwał to zachowanie Premiera niepoważnym, a ja uważam, że oburzającym jest, że Premier został zmoderowany. To uwłaczające i dowodzi braku szacunku dla urzędu Premiera Królestwa. Chcę w tej sprawie opowiedzieć się w całości za Premierem. Z niezrozumiałych przyczyn Senat wypowiedział Rządowi wojnę i zwalcza Premiera Albona. Wydaje mi się, że ta wojna podjazdowa jest zupełnie niczym niesprowokowana i ma na celu podkopanie stosunków między Rządem a Senatem. Tylko tyle mam do powiedzenia.
Z poważaniem,
Pavel diuk Svoboda
były Premier Królestwa
Received on Tue 08 Mar 2005 - 01:35:29 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:57 CET