Oswiadczenie.

From: <b.glegola_usunto_at_gazeta.pl>
Date: Wed, 2 Mar 2005 03:23:35 +0100 (CET)


Witam,

Oto tresc oswiadczenia o które opublikowanie poprosil mnie nizej podpisany. Mialo to byc juz jakis czas temu, ale niestety z mojego gapiostwa o tym zapomnialem, bardzo za to przepraszam. Owo oswiadczenie zostalo równiez opublikowane na Liscie Wandystanu.


Dziś nadszdł dla mnie dzień szczególnie osobisty. Nie ma on większego znaczenia dla wielu z Was, niektórych może nawet to nie zdziwi, a jednak pragnę dopełnić niejako formalności. Na temat mojej osoby krążyły swego czasu plotki w dreamlandzkiej prasie jakobym nie był do końca tym za kogo podaję. Chciałem w dniu dzisiejszym rozwiać wszelkie spekulacje na ten temat i potwierdzić rewelację dreamlandzkiej gazety "OKNO" iż jam jest ów słynny tam ex burżuazyjny prof. dr Bartłomiej baron Jasiński, który w listopadzie ubr. ośmielił sie popełnić samobójstwo - zgładzając definitywnie swoją osobę i wszystko co się w tamtym państwie ze mną wiązało. Powody mojej decyzji zostały wówczas podane do wiadomości publicznej. Niedługo po tym, we wspomnianym artykule, wskazano że nie upuściłem "życia wirtualnego" definitywnie i, co prawda niepierwotnie, mięli rację. Wskazuję jednak na inne moje motywacje dotyczące opuszczenia tegoż Królestwa m.in. brak możliwości dalszej samorealizacji.
Dziś otrzymałem informację od Towarzysza Prezydenta że moja kandydatura nie uzyskała agreementu (akceptacji strony dreamlandzkiej) na Ambasadora Mandragoratu. Decyzji takiej się spodziewałem i uczciwie się przynam, że od momentu zgłoszenia się do MSZ rozpoczęła się moja mała prowokacja. Otrzymałem tym samym potwierdzenie, że Dreamland nadal się w żaden sposób nie zmienia, ze nadal jest oligarchiczno - monarchistycznym tworem spod ciemnej gwiazdy obecnego co najmniej autorytarnego monarchy o zgrozo prof. prawa Artura Wewiór zwanego Arturem I Piotrem. Pozwalam sobie na taki komentarz jako osoba, która wiele na ów padole przeżyła w tym, delikatnie mówiąc, niezbyt przyjemnego, włacznie z oskrażeniem mnie na podstawie koszmarnie wątpliwych dowodów i domysłów. Pozwalam sobie wygłosić to oswiadczenie jako osoba prywatna, nie jako polityk. Pragnę tu i teraz podziękować osobom związanym z moją dawną, miłowaną małą ojczyzną - Księstwem Solardii (prowincją dreamlandzka), które zaproponowały mi powrót do Królestwa. Nie tylko z racji warunkow do spełnienia ale przede wszystkim z powodu odrazy jaką zywię do wielu ludzi z tamtego środowiska (oczysta są wyjątki potwierdzające...). Mam świadomość bycia obywatelem państwa prawdziwie demokratycznego i pluralistycznego a nie pomatycznej ciemnogrodzkiej monarchii, która ustami swego Ministra Spraw Zagranicznych (potem zrezygnował...) szydziła z Wandystanu. Mam świadomośc, że jest to moje miejsce realizacji własnych marzeć, celów, planów, programów. Miło jest gdy się słyszy dreamladzkie plotki, że moje poglądy im nie pasowały, ale byłem aktywnym obywatelem. Teraz ta aktywnośc jest wyłącznie ukierunkowana na nasze państwo, czy oni są stratni niech osądzą sami. Ja wiem jedno - to jest Moja Socjalistyczna Ojczyzna! I to jest ostateczne rozliczenie się z moją przeszłością. Moje prywatne opinie oczywiście nie wpłyną na sposób postrzegania stosunków międzynarodowych z Dreamlandem. Mam świadomość ich potencjalnej przydatności. Potrafię być naprawdę wysoce pragmatyczny.

z wyrazami szacunku

sekretar Aleksander Keller
[prof. dr Bartłomiej Jasiński]


Jeszcz raz przepraszam za ten poslizg i dziekuje za uwage.

Pozdrawiam
Kanclerz Solardii
sir Bogus Received on Tue 01 Mar 2005 - 18:23:40 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:57 CET