Re: [dreamland] Sekcja gier

From: Fisherro <rudyorm_usunto_at_wp.pl>
Date: Wed, 23 Feb 2005 22:36:29 +0100


Użytkownik leniad napisał:

> Bez komentarza :) Albo nie... bezpłatne gry są nude... ja chciałem z
> kimś sobie w NFSa albo chociarz w UT pograć :) Jak masz dobrych znajomych to
> kosztują tylko 1 zł hehe... no same ligi to na bezpłatnych gierkach, ale
> mnie to nie interesuje :)

hmm jest wiele wspanialych bezplatnych gier. zapewne nie widzial pan ET? prosze poszukac w internecie, jestem pewien ze bedzie pan zadowolony. soldat nie posiada moze tak wspanialej grafiki, jest natomiast bardzo grywalny.

> No raczej więcej niż jedną.. i dlaczego ja nie lubię polityków ?? :) No
> dobra nie aż tak nie lubię, ale nie rozumiem ich myślenia ;) Chce Pan cały
> czas nawijać w jedną gierkę ? bleeee A wymagania... jak ktoś ma 200MHz to ma
> skoki narciarskie, jak ktoś ma powyżej 1,4GHz to zapraszam na NFSa :)

tez mysle, ze nalezy wybrac wiecej niz jedna, nie wiem natomiast czy nalezy je wprowadzic wszystkie na raz czy po kolei, testujac je i wybierajac najfajniejsze. nie chce 'nawijac' w jedna gierke. mowie tylko, ze jesli na poczatku wybierzemy tylko jedna gre, to nalezy wybrac ja tak aby kazdy mieszkaniec mogl w nia pograc z rownymi szansami. jesli natomiast gier bedzie wiecej, to jak juz mowilem, nie trzeba bedzie sie ograniczac.

zreszta najlepiej przeprowadzic ankiete dotyczaca posiadanego sprzetu, bo jesli sie okaze, ze tylko pan posiada procesor powyzej 1,4GHz to obawiam sie ze organizowanie ligi NFSa nie ma sensu..

> I coś jeszcze powinna ? Gra to gra... każdy woli co innego... będziemy
> tak wszystko wszystkim narzucac ?

chodzi o to, aby udokumentowac jakos wyniki. zreszta prosze zauwazyc, ze nie napisalem MUSI tylko POWINNA, i ze jest to moje zdanie, wiec o jakim kolwiek narzucaniu czegokolwiek komukolwiek nie moze byc mowy.

nie uwaza pan, iz granie np. w dwoch druzynach po 4-5 osob bardziej zblizy ze soba Dreamlandczykow niz gra 1 na 1?

> Może najpierw Dreamlandzkie ?

tak, tak. jak juz mowilem tamte punkty to raczej przyszlosc.

> Dla mnie polityk to polityk... :) i ja nie mówiłem o Panu przecierz :)
> Bo rozumiem że to się do mnie odnosi hehe

to nie byl moj tekst tylko sir Yelonka Rogacza :-)

> Ja mówię z pkt. zwykłego mieszkańca... nie uczestniczę w życiu rządu i
> widzę tylko akta prawne raz na jakiś czas... Jeśli czymś jeszcze się ELITA
> zajmuje to za mało się tym chwali :)

zapewniam pana, ze robia bardzo wiele. a ze sie tym nie chwala to chyba swiadczy o nich pozytywnie :-)

-- 
Pozdrawiam,
sir Janne Fisher
Received on Wed 23 Feb 2005 - 13:31:48 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:57 CET