> najpierw o sekcji gier - chetnie wlacze sie do projektu. mysle jednak
> mimo wszystko, ze nalezy sie spotkac na gg, albo czacie bo na liscie
> bedzie to trwalo zbyt dlugo.
tu się z Panem zgadzam - podejrzewam jednak, że jeżeli spotka się naraz
wiecej niż 5 osób to zrobi się z tego długa dyskusja a niewiele przyniesie
wniosków. Musi znaleźć się ktos kto będzie miał odwage podjąć pewne decyzje
nawet jesli nie beda się wszystkim podobały no i ogólnie nadawć tempo
pracom. Zwykle jest tak, że do dyskusji jest kilka razy więcej chętnych niz
do realizacji.
O olimpiadzie już mówiono więc nie będę się powtarzał - ale awrto mieć to na
uwadze.
> 'Na początek zaznaczę, że zawsze byłem jestem i będę zwolennikiem jak
> najobfitszego życia społecznego w Dreamlandzie, którego przejawy właśnie
> mamy okazje oglądać - nie wiem czy wypowiadający się Panowie zaliczają
> mnie
> do tzw "elit" czy też do "plebsu" - jeżeli jednak miałbym się określić to
> stanowczo plebs gdyż czytanie ustaw, rozporządzeń itd wcale mnie nie
> bawi.'
>
> tak sobie pomyslalem, ze moze chodzic o to..
Tu równiez się z Panem zgadzam :-) sam też podejrzewałem, że mogło chodzic o to - w cytowanym fragmencie jednak nie przyznałem, że istnieje taki podział a jedynie okresliłem moją pozycje w strukturze sztucznie (powtarzam SZTUCZNIE) utworzaonej na rzecz dyskusji. Poza tym starałem się w innych wypowiedziach dac wyraźnie do zrozumienia, że przez podział rozumiem rozbicie społeczności na dwie grupy o wzajemnie słabym kontakcie. To, że część mieszkańców angażuje się, a nawet interesuje polityka jest oczywiste ale chyba nikt nie będzie mi wpierał, że Ci którzy
> a podzial na 'elite' i
> 'plebs' byl tylko i wylacznie stworzony na potrzebe dyskusji! pan bierze
> ja zbyt doslownie.
trudno nie brac tego dosłownie - skoro w strone 'elity' leca zupelnie realne
oskarżenia - trudno mi dyskutować bo okazuje się, że cokolwiek skrytykuje to
jest to zarcik lub przenosnia.
Nie skrytykowalem np. wypowiedzi Pana Fishera na temat ciała i szkieletu bo
była bardzo trafna - rzeczywiście tak przecież jest.
Klasa polityczna w Dreamlandzie z pewnoscia nie jest 'elita' bo jak inaczej
wyjasnic fakt, ze przez dwa tygodnie szukalem pracownika do Ministerstwa
Finansów i Gospodarki - przecież gdyby byla to prawdziwa 'elita' to ludzie
pchali by sie drzwiami i oknami. Mam kilka teorii na ten temat:
- mieszkancy boja sie odpowiedzialnosci - mieszkancy brzydza sie zajmowac stanowiska urzednicze - ludziom wydaje sie, ze pracujac w Rzadzie beda musieli pisac i czytacustawy i nic innego poza tym - zapewnieam, ze tak nie jest aczkolwiek czasami jest to nie do uniknienia (zwykle jednak wiekszosc tego spada na barki Ministra)
Jezeli ktos ma jakas inna teorie to chetnie wyclucham - podejrzewam, ze
teorii bedzie tyle ilu mieszkanców.
Dodam, że ciągle poszukuje ludzi do Ministerstwa.
> prosze zatem nie robic niewiadomo jakiego rozglosu z
> faktu pojawienia sie tych dwoch slow. i prosze nie mowic, ze
> Dreamlandczycy nie roznia sie pogladami i zapatrywaniem na swiat,
to że ludzie maja rózne poglądy (i bardzo dobrze bo było by strasznie nudno) jest nijak związane z podziałem na 'elite' i 'plebs' Jakos nikt nie pokusil sie o skomentowanie mojego sformuowania, ze elita to Ci ktorzy aktywnie uczestnicza w tworzeniu naszego panstwa - czyli w zasadzie wiekszosc dyskutantow. Nie wiem czy Państwo zgadzają sie z taka opinia czy nie...
> zreszta prosze tylko spojrzec na siebie i na
> mnie :-) praktycznie we wszystkim mamy inne zdanie :-))))
Odnosi Pan takie wrazenie bo odzywalem sie glownie kiedy nie zgadzalem sie z
Panem :-) zapewniam, że akurat z Panem bardziej mi po drodze niz z
wiekszoscia innych dyskutantów.
Zdaje sie, że zapomina Pan, że są sprawy co do których całkiem milo i
owocnie (mam nadzieje) sie dogadalismy ;)
> a ja bym chcial jeszcze raz zaprotestowac przeciwko przeinaczaniu moich
> wypowiedzi..--
Protestujac nie odnosilem sie do Pana wypowiedzi - zreszta i tak wiem juz, ze Ci ktorzy w ten sposób uogólniali działalnosc polityków robili to półżartem i w przenosni ;)
Dodam jeszcze na koniec, że w przeważającej większości wypadków byłem opatrznie rozumiany - widocznie nie umiem poprawnie i jasno wyrażać swoich poglądów. Jest to szczególnie frustrujace bo zwykle jak się okazało źle odczytywałem Państwa intencje co niewątpliwie świadczy też, że nie umiem postów czytać :(
> Pozdrawiam,
> sir Janne van den Fisher
Pozdrawiam
sir Yelonek Rogacz
P.S Trzymam kciuki za sekcję gier Received on Wed 23 Feb 2005 - 10:34:03 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:57 CET