Ujmę to tak: także w Dreamalandzie mamy chyba obecnie pewne kontrowersje z niewysublimowanym poczuciem humoru. Zdaje mi się, że główna dyskusja, która ciągle się toczy, wciąż oscyluje wokół tego tematu (wyłączyłem się, więc mogę się mylić). Komunizm w pewnych swoich wypaczeniach był groteskowy - trzeba się z tym zgodzić. Zwłaszcza w takim kraju, jak nasz można się z tamtego ustroju podśmiewywać. Zresztą do końca lat 80. tym właśnie zajmowały się najlepsze polskie kabarety.
Dziś niektórym trochę się pozapominało, trochę się pomieszało i już nie bardzo wiedzą, co ich w komuniźmie śmieszy, ale ciągle ich śmieszy. Pamiętam i z liceum, ale i na Uniwersytecie zdarza mi się wciąż widywać chłopaków śpiewających z pamięci hymn Związku Radzieckiego, czy noszących flagę Kraju Rad. Bardzo to jest zabawne i bardzo trendy. Taki młodzieńczy bunt, czy coś. A że się komuś zbrodniarze typu Stalin, czy Hodża pomylili z chronicznie wadliwymi małymi fiatami i wmawianiem ludziom, że Polska ma szóstą pozycję w światowym eksporcie - to już chyba znak czasów i kiepskiej znajomości historii.
Niemniej uważam że, jeśli Dreamlandczycy potrafią przez trzy dni jak dzieci z podstawówki robić wrzawę "prose pani, a on bzydkie słowo powiedział!" to nie ma sensu, żebyśmy Wandejczykom wypominali, że bawi ich przerabianie tragedii milionów ludzi na żart.
Pozdrawiam,
Pavel Svoboda
Received on Tue 22 Feb 2005 - 01:52:18 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:57 CET