Zabawa jest TAKZE w piaskownicy. Ja rozumiem, ze to symulacja panstwa zreszta sam pisalem o wczuwaniu sie uczestnikow w swoje role, ale dalej bede stal na stanowisku, ze to zabawa. Bo jesli nie zabawa, to co? Praca? Obowiazek? Formalnosc? A ze ma wplyw na obywateli przeogromny (choc nie na wszystkich rzecz jasna) to sie z panem zgadzam, tylko dlaczego uwaza pan, ze jesli cos ma wplyw na ludzi nie moze byc zabawa?
z wyrazami szacunku
sir Ari-Quekka Vertonen
dyr. Dep. Promocji Księstwa Surmali
> z calym szacunkiem zabawa to jest w piaskownicy a ja z piaskownicy juz
> >wyroslem.
> to nie jest zwykla zabawa, to jest swego rodzaju symulacja panstwa, jak
> kazda >symulacja opiera sie na uproszczeniach i elementach rodem z
> "zabaw". Gdyby >to byla tylko zabawa to nie miala by ona takiego wplywu
> naobywateli.
>
> Morfeusz Tyler - nadal z lotniska
Received on Tue 22 Feb 2005 - 01:13:35 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:57 CET