> No powiedzmy... z grubsza tak to mozna ubrac w slowa, ale podejrzewam, ze to
> bardziej skomplikowane.
jak zaznaczylem na samym poczatku - podjolem sie przedstawienia najprostrzego podzialu
> Nie, nie, nie i jeszcze raz nie! Ja osobiscie z wielkim zainteresowaniem
> przygladam sie wszystkim dziedzinom naszego v-zycia, takze tym tarciom.
> Dreamland jest wtedy bardziej roznorodny, te wszystkie drobne zlosliwosci
> dodaja mu uroku ;). Podzial listy oznaczalby podzial Dreamlandczykow, a
> podzialy nikomu na zdrowie nie wyjda...
mi tez odpowiada i czuje sie w takich sytuacjach jak ryba (fisher :P) w wodzie, ale kosztuje mnie to wiele zdrowia i mysle, ze taki podzial wyszedl by mi wlasnie na zdrowie :-)))
> Tutaj sie zgadzamy... wiecej zyczliwosci, dobrego humoru i usmiechu :) Czego
> wam i sobie zycze :)
i za to bardzo pana cenie :-) bo to wlasciwie byl najwazniejszy moj postulat na dzien dzisiejszy :-)
i tym optymistycznym akcentem koncze na dzis :-)
-- Pozdrawiam, JF.Received on Mon 21 Feb 2005 - 13:58:33 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:57 CET