dyplomacja

From: Gaell <gaell_usunto_at_poczta.wp.pl>
Date: Wed, 26 Dec 2001 20:12:55 +0100


Pisze ten list jako odpowiedz na list Martina, lecz jest on tez kolejna z odezw w zwiazku z Korpusem Dyplomatycznym. Otoz kazdy dyplomata moze pracowac w Korpusie, lecz dotychczas nie mialem chetnych. W ogole Dreamland przygasl. Gdy dopiero go poznawalem byl tetniacym zyciem panstwem, codziennie przychodzilo na listy dyskusyjne przynajmniej kilkanascie listow, powstawaly nowe firmy i instytucje. Jednak gdy krol oddal wladze, wszystko przygaslo. Nie twierdze bynajmniej, iz jest to wina ksiecia regenta ani parlamentu, lecz sadze, ze scentralizowana wladza jakby zachecala ludzi do nowych przedsiewziec. Wtedy za dobre pomysly (i dobre ich zrealizowanie) mozna bylo otrzymac chociazby tytul - przeciez od minimum polowy roku nikt takowego nie uzyskal.
Poza tym, obywatele Dreamlandu (w tym, niestety po czesci i ja) stali sie bierni - bylo pare dobrych pomyslow, chocby nieruchomosci na terenie panstwa. Jednak nie udalo sie. Nie wiem, dlaczego, wcale nie chce dociekac. Zreszta, probowalem wskrzesic te idee, ale po prosbie do innych o pomoc w tworzeniu map, nie otrzymalem ani jednej odpowiedzi. Do korpusu tez nikt sie nie zglosil.
Czy Dreamland Jazz (gazeta) jeszcze dziala? Sam nie wiem. Niegdys obywatelem Dreamlandu byl Mackogryf. On tez mial pare pomyslow, np. Szkole Arkanow Magii. Nie udalo sie, oczywiscie. Niedawno spotkalem go na IRC i spytalem, czemu odszedl z naszego panstwa. Skwitowal to zdaniem: "To cos takiego jeszcze istnieje?"... Mam nadzieje, ze cos jednak da sie z tym zrobic. Jezeli ktos bedzie mial pomysl, jak przywrocic do dawnej swietnosci Dreamland, bede pierwszym, kto mu pomoze. Mimo wszystko nie wystarczy, aby pare osob mialo dobre checi - musza oni wspoldzialac. Tak wiec bierzmy sie do roboty.

Gaell Received on Wed 27 Dec 2000 - 11:05:14 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:56 CET