Po wystosowaniu prywatnego listu do Lorda Adriana chcialabym podzielic sie
moimi refleksjami w tej sprawie na forum Dreamlandu.
1) bezprzecznie list wypowiadajacy otwarta wojne innym namiestnikom byl tyle
glupi co skandaliczny. Wlasciwie nawet nie wiem w jaki inny sposob mozna go
okreslic.
2) wczesniejsza postawa Lorda Adriana wskazywala na to, ze jest on prawym i
aktywnym obywatelem, co sugeruje, ze wspomniany list mogl choc nie musial
byc wynikiem jednorazowego wyskoku, wybitnie zlego dnia czy problemow
osobistych
3) kazdemu obywatelowi moga sie przytrafic lepsze i gorsze dni; kazdy
Dreamlandczyk miewa problemy od czasu do czasu i w zwiazku z powyzszym moze
popelnic blad. Rzecz ludzka. Dlatego tez zle jest pochopnie oceniac czyjes
postepowanie. I to, przynajmniej jesli idzie o mnie, jest wystarczajacym
powodem, aby Lorda Adriana nie ukarac. Ktos wczesniej juz wspomnial o tym,
ze podstawa wszelkiej religii jest przebaczenie. A czym innym powinna byc
religia jesli nie zasadami wedlug ktorych kazdy z nas zyje?
4) Ale nie powinno sie tego bledu powtarzac. Dlatego tez postuluje uwaznie
patrzec na rece Lordowi na rece i kazda ponowna "pomylke" tego rodzaju
przykladnie ukarac. Nawet usunieciem z naszego krolestwa bez prawa powrotu.
5) Decyzja co z ta sprawa zrobic nalezy do JKM, ktoremu, szczerze
powiedzawszy, nie zazdroszcze. Cokolwiek nie zrobi, moze zostac skrytykowany
przez czesc spoleczenstwa.
Z wyrazami szacunku
Lady Vessena
Received on Thu 29 Jun 2000 - 09:36:37 CEST