Odp: [dreamland] Do Namiestników!!!!

From: Marcin Perzanowski <gdansk4_usunto_at_komornik.pl>
Date: Mon, 26 Jun 2000 22:00:17 +0200


Drogi Namiestniku Adrianie!

"Wspolczucie" i "przebaczenie" sa to rzeczy, na ktorych bazuja wszystkie najwieksze religie swiata. Wyznaja one zasade, ze ludzie sa z natury dobrzy i nie nalezy ich nigdy potepiac, ale sprobowac ich zrozumiec.

Ja rowniez wyznaje taki swiatopoglad, jesli chodzi o czlowieka. Trzeba jednak powiedziec jasno - Namiestnik Krolestwa Dreamlandu to nie jest zwykly czlowiek!!! Na nim spoczywa ogromna odpowiedzialnosc i dlatego tez osoby pelniace tak wazne funkcje publiczne nalezy oceniac inna miara i byc wobec nich bardziej wymagajacym! Moglbym zrozumiec, ze moj hydraulik czasami naduzywa alkoholu, jednak nie moglbym zaakcpetowac takiego prezydenta.

Namiestnik Krolestwa Dreamlandu to powinna byc osoba nieskazitelna i o nieposzlakowanej opinii, a nie taka, ktorej humory i kaprysy moga zawazyc na zyciu calej wspolnoty. Pisanie w jednym liscie "zaatakuje was", a w drugim "jak mi przykro - mialem <<jazde>>", jest godne rozpuszczonej panienki, a nie tak waznego urzednika. Nie mozna tolerowac niekontrolowanych spazmow, atakow i dzieciecych wybrykow lorda Adriana. Musimy umiec jasno powiedziec - "Nie chcemy takiego namiestnika!"

Gdyby jednak chodzilo tylko o jakis kaprys, to byloby to jeszcze pol biedy. Boje sie czegos innego. Czy to nie bylo sondowanie, jak zachowalaby sie spolecznosc Dreamlandu podczas zagrozenia wojna? Na szczescie obywatele Krolestwa pokazali swoja odpowiedzialnosc i rozwage, tlumiac w zarodku ekspansjonistyczne zamiary lorda. Lecz strach pomyslec, co by bylo, gdyby nikt nie zareagowal na perfidny szantaz i ultimatum namiestnika Adriana. Czy posunalby sie dalej? Na szczescie dzieki swiadomym i uwaznym Dreamlandczykom nie musimy odpowiadac na te pytanie!

Ja stwierdzam jasno - Stracilem zaufanie do lorda Adriana! Jesli ma on na uwadze dobro Krolestwa, a takze zachowanie swojego honoru, zadam, aby sam zrzekl sie funkcji namiestnika. Jesli w przyszlosci udowodni, ze jego dzialania wynikaja jedynie z dobrej woli, mozemy pomyslec o pozwoleniu pelnienia podobnych waznych funkcji zaufania publicznego. Teraz jednak musimy powiedziec jasno, bez zadnych niedopowiedzen, ze takich zachowan tolerowac nie bedziemy!!! Zarowno teraz, jak i w przyszlosci!!!

Skonczyly sie czasy, kiedy wyrazalo skruche i autokrytyke za "okres bledow i wypaczen" i to wystarczalo! Nie mamy zadnej gwarancji, ze lord jutro znowu zagrozi nam wojna, zeby za dwa dni - przeprosic. Jesli zalezy nam na rozwoju Dreamlandu, musimy twardo zadacodpowiedzialnosc i wyciagania konsekwencji wobec urzednikow panstwowych!!!

z powazaniem,

xiaze Kreon

                  Drodzy Namiestnicy!!!

  Oj, widze, ze ten "list" wprowadzil dosc duze oburzenie w szeregach Waszmosci i wcale sie temu nie dziwie... Czy mam jakies wytlumaczenie...? Daro ma racje... wczoraj byl czas kiedy mialem "jazde" i bardzo mi przykro z tego powodu... dlaczego angielski w liscie...? Mieszkam juz jakis czas poza granicami kraju i nic nie wskazuje na to, ze odwiedze rodzinne strony w najblizszym czasie... do tego moi krewni choruja w Polsce i... nadchodza czasem takie chwile jak wczoraj, ze chce mi sie wyc i krzyczec i... Dlatego chcialbym szczerze przeprosic za tem glupi list i proscic Waszmosci o zrozumienie i przebaczenie... Jestem pewny, ze to juz sie nigdy nie powtorzy... naprawde staram sie byc dobrym i aktywnym Namiestnikiem i wykazuje to przy wielu okazjach, wiec mam nadzieje, ze taki wybryk nie zniszczy wszystkiego co osiagnalem... Jesli nie jestescie w stanie mi wybaczyc, postaram sie to zrozumiec i opuszcze grono mieszkancow Dreaml_usunto_at_ndu...

  Z szacunkiem,

  Lord Adrian of Furland




  Informacja zostala wyslana za posrednictwem Poczty Dreamland S.A. Received on Mon 26 Jun 2000 - 12:55:16 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:55 CET